40 dni…


Nie publikowałem nic od czterdziestu dni.To nie brak szacunku dla czytelników, raczej szacunek do życia, do tego co dostaje się za darmo.

Byłem chomikiem


Dzisiaj wszystko dzieje się szybko. Szybkie jedzenie, szybka praca,szybka kariera,  szybka jazda samochodem, szybkie rozmowy telefoniczne, szybki seks, szybkie a może krótkie związki, szybka śmierć, szybkie Bóg wie co jeszcze. Jak dla mnie za szybko. Wysiadam zanim połknę swój własny ogon.

Ojciec znaczy odważny


Stoją codziennie ci sami, pod tą samą budką z piwem. Głośnym śmiechem i przekleństwami zapychają przestrzeń między kolejnymi łykami alkoholu. Czerwone twarze, które nie oczekują wiele, tylko się napić, aby mieć spokój. Ojcowie, którzy nie dali sobie rady z „czymś” co ich spotkało. W całej swojej batalii wybierają swój własny spokój. Czy tego potrzeba zwykłemu…

Szufladą po ryju


Wczoraj długo pisałem i miałem już gotowy całkiem fajny wpis, ale czułem, że lepiej zostawić jego publikację do dzisiaj. Była to dobra decyzja, ponieważ dzisiaj wiem o czym dokładnie chcę pisać.Dzisiejszy temat to szuflada. Szuflada do której wrzucasz: skarpetki, majteczki, koszuleczki, i tym podobne. Dodam tylko, że psychicznie ze mną całkiem dobrze i nie zamierzam…