49 dni


Tak dawno mnie nie było, że pisząc czuje się jak debiutant, choć WP przed chwilą pogratulował mi pięciu lat obecności na platformie.

Te pięć lat to czas bez sukcesów blogowych, choć stwierdzam, że jakimś sukcesem jest to, że 

Czytaj dalej

Reklamy

Prąd


Biegną tak i biegną, a na mecie zonk

Bo płynęli z prądem zamiast iść pod prąd.

Co tu się wyprawia?


„Budzę się rano nie zerkam już nawet za okno jaka dziś będzie pogoda

Wiem co mam robić i działam dopóki jest chęci i zdrowia”

Ten cytat z tekstu KęKę oddaje to co w ostatnim czasie dzieje się u mnie. Jestem pogodzony z tym co mam i niesamowicie wdzięczny, że mogę być człowiekiem, mężem
i tatusiem.

Czytaj dalej

Wszystko dobrze :)


Ostatnio czytam więcej, a mniej piszę. Czasem jest tak, że nie ma potrzeby żeby dzielić się swoją wylewnością z innymi.

Czytaj dalej

Zwykły dzień


Czasem jest tak, że chcesz usiąść i napisać tekst od serca, który poruszy innych i zmieni ich myślenie, ba może nawet życie. To jednak musi poczekać bo już późno, a za kilka godzin czas wstać.

Czytaj dalej

Krótko !


Nie dajmy się zwariować. W byciu mężem i ojcem nie chodzi o to by pięknie mówić, pisać, wyglądać i stwarzać dobre wrażenie.

W byciu ojcem chodzi o odwagę, chodzi o decyzję i działanie. Chodzi o to by to było Twoim priorytetem, a nie czymś robionym przy okazji.

Twojego dziecka nie obchodzi to czy masz studia, pięknie się wysławiasz, masz nieskazitelne maniery albo to czy władasz biegle pięcioma językami.

Twoją żonę i dzieci obchodzi to czy Jesteś przy nich, to czy masz odwagę żyć dla nich. Pracować ciężko, pokonywać swoje ograniczenia, przyjmować trudne chwilę, a po upadku podnieść wszystkich.

Nie dorabiajmy do ojcostwa zbędnej filozofii. Nie wiem jak mógłbym spojrzeć swojemu dziecku w oczy, pożegnać się i wyprowadzić do innej kobiety, zostawiając matkę dziecka wraz z nim, tłumacząc to dobrocią wszystkich.

Może jestem prosty (nie mylić z prostackim), ale dla mnie zostawienie rodziny bez walki to zwykłe tchórzostwo i totalne zaprzeczenie bycia mężczyzną.

Bo wykreowane przez filmy oblicza mężczyzn nie muszą być tożsame z naszym, ale odpowiedzialność za słowo dane wybranej kobiecie i dzieciom jest dla mnie czymś świętym.

Zawsze żal mi tych facetów, którzy są pozbawieni kontaktu ze swoimi dziećmi przez złość ze strony swoich byłych partnerek, ale tych chłoptasiów, którzy skoczyli w bok i nie potrafią ruszyć tyłka by naprawić coś co spier****i sami – żal mi nie jest.

Życie nie jest i nie będzie łatwe i nie chodzi żeby zgrywać się i kreować na Bóg wie jaki ideał partnera, ale pewne minimum trzeba po prostu zrobić, aby patrząc sobie w oczy w lustrze, móc nazwać się mężczyzną.

Dziękuję Bogu za moje małżeństwo, dzieci i życie.

(Photo by Tanmay Soni on Unsplash)

Wciągający świat fałszywej rzeczywistości


Przeglądam ten internet i widzę tam piękny świat. Ludzie są niezwykle szczęśliwi i uśmiechnięci. Mają bardzo aktywny tryb życia, spędzają mnóstwo czasu rozwijając się, a na dodatek wszystko im się udaje. Bardzo się cieszę, bo od wielu lat kieruje się myśleniem, że skoro ludzie są szczęśliwi i potrafią robić niesamowite rzeczy, to należy się od nich tego uczyć. Wypijam ostatniego łyka kawy, zamykam laptopa, i wychodzę się dotlenić. Czytaj dalej