Co tu się wyprawia?


„Budzę się rano nie zerkam już nawet za okno jaka dziś będzie pogoda

Wiem co mam robić i działam dopóki jest chęci i zdrowia”

Ten cytat z tekstu KęKę oddaje to co w ostatnim czasie dzieje się u mnie. Jestem pogodzony z tym co mam i niesamowicie wdzięczny, że mogę być człowiekiem, mężem
i tatusiem.

Czytaj dalej

Reklamy

Wszystko dobrze :)


Ostatnio czytam więcej, a mniej piszę. Czasem jest tak, że nie ma potrzeby żeby dzielić się swoją wylewnością z innymi.

Czytaj dalej

Zwykły dzień


Czasem jest tak, że chcesz usiąść i napisać tekst od serca, który poruszy innych i zmieni ich myślenie, ba może nawet życie. To jednak musi poczekać bo już późno, a za kilka godzin czas wstać.

Czytaj dalej

Krótko !


Nie dajmy się zwariować. W byciu mężem i ojcem nie chodzi o to by pięknie mówić, pisać, wyglądać i stwarzać dobre wrażenie.

W byciu ojcem chodzi o odwagę, chodzi o decyzję i działanie. Chodzi o to by to było Twoim priorytetem, a nie czymś robionym przy okazji.

Twojego dziecka nie obchodzi to czy masz studia, pięknie się wysławiasz, masz nieskazitelne maniery albo to czy władasz biegle pięcioma językami.

Twoją żonę i dzieci obchodzi to czy Jesteś przy nich, to czy masz odwagę żyć dla nich. Pracować ciężko, pokonywać swoje ograniczenia, przyjmować trudne chwilę, a po upadku podnieść wszystkich.

Nie dorabiajmy do ojcostwa zbędnej filozofii. Nie wiem jak mógłbym spojrzeć swojemu dziecku w oczy, pożegnać się i wyprowadzić do innej kobiety, zostawiając matkę dziecka wraz z nim, tłumacząc to dobrocią wszystkich.

Może jestem prosty (nie mylić z prostackim), ale dla mnie zostawienie rodziny bez walki to zwykłe tchórzostwo i totalne zaprzeczenie bycia mężczyzną.

Bo wykreowane przez filmy oblicza mężczyzn nie muszą być tożsame z naszym, ale odpowiedzialność za słowo dane wybranej kobiecie i dzieciom jest dla mnie czymś świętym.

Zawsze żal mi tych facetów, którzy są pozbawieni kontaktu ze swoimi dziećmi przez złość ze strony swoich byłych partnerek, ale tych chłoptasiów, którzy skoczyli w bok i nie potrafią ruszyć tyłka by naprawić coś co spier****i sami – żal mi nie jest.

Życie nie jest i nie będzie łatwe i nie chodzi żeby zgrywać się i kreować na Bóg wie jaki ideał partnera, ale pewne minimum trzeba po prostu zrobić, aby patrząc sobie w oczy w lustrze, móc nazwać się mężczyzną.

Dziękuję Bogu za moje małżeństwo, dzieci i życie.

(Photo by Tanmay Soni on Unsplash)

Wciągający świat fałszywej rzeczywistości


Przeglądam ten internet i widzę tam piękny świat. Ludzie są niezwykle szczęśliwi i uśmiechnięci. Mają bardzo aktywny tryb życia, spędzają mnóstwo czasu rozwijając się, a na dodatek wszystko im się udaje. Bardzo się cieszę, bo od wielu lat kieruje się myśleniem, że skoro ludzie są szczęśliwi i potrafią robić niesamowite rzeczy, to należy się od nich tego uczyć. Wypijam ostatniego łyka kawy, zamykam laptopa, i wychodzę się dotlenić. Czytaj dalej

Dzieci vs samochody… czyli o nierównym wyścigu


Zarówno o dziecko, jak i o samochód trzeba dbać. Nakarmić, bo na pusto, to za długo nie pochodzi. Umyć, no bo jakoś musi się prezentować, a poza tym higiena to kwestia podstawowa. Zainwestować, bo jak pierdyknie rozrząd, to dalej nie pojedziemy, a jak Kubusiowi stopa rośnie, to przecież nie puścimy go w ciasnych butach. Czytaj dalej

Nigdy w życiu, czyli wpis o piciu


Wiele razy w życiu postanawiałem, że coś będzie tak a nie inaczej, a koniec końców pozostawało bez zmian. Czytaj dalej