Nic nie mam, ale Ci dam…

on

Musze Cię zaciekawić tym akapitem, bo poświęcisz jedynie kilka sekund na jego przeczytanie a później Zadecydujesz czy przewinąć stronę w dół czy przeskoczyć do okienka z facebokiem. Powinienem napisać coś co wzbudzi w Tobie jakieś uczucie np. oburzenie, zachwyt, ciekawość . Może coś skrajnie kontrowersyjnego, albo związanego z ludzką krzywdą – tak, abyś tu został na dłużej. Dzisiaj chce po prostu podzielić się tym co mam – entuzjazmem, który wkładam w przygotowanie tego wpisu. A zatem ruszamy….

Chwyty, tricki, sposobiki

Nastała era poradników. Wydawać by się mogło, że dzisiejszy człowiek nie poradzi sobie bez książki o tym jak być szczęśliwym, bogatym, zdrowym czy jakimś tam. Każda nowa książka ma być tą właściwą, tą która teraz już na pewno zmieni Twoje życie. Sam jako entuzjasta samorozwoju bardzo dużo czytałem i mobilizowałem się – niestety na krótko – aby się zmienić na lepsze.

Nie tylko możemy zmieniać całe swoje życie stosując wypróbowane metody, ale również inni zmieniają je stosując wyuczone metody na nas. Przykładem może być branża handlowa, w której sprzedawcy dzisiaj, aby dobrze sprzedawać, muszą używać skutecznych technik sprzedaży.  Nie mówię, że to jest złe, ale w grze zwanej handlem coraz więcej zależy od uczciwości sprzedawcy, a ta bywa wystawiana na próbę solidnymi zarobkami gwarantowanymi  za sprzedaż, czasem niesolidnych produktów.

Przekładając to na codzienne życie obserwuje, że coraz więcej ludzi, stosując przeróżne metody próbuje zmieniać rzeczywistość, czasami robiąc innym krzywdę – bardziej lub mniej świadomie.

sprzedawca
fot. pixabay.com

Tu i teraz, albo nigdzie i nigdy

Eric Thomas jeden z najlepszych mówców motywacyjnych świata mówi, że mamy do czynienia z pokoleniem ludzi słabych, którzy rezygnują praktycznie ze wszystkiego, kiedy zaczyna to od nas wymagać dużego wysiłku. Zgadzam się z tym, że cały czas jesteśmy uczeni, aby dostawać to czego pragniemy tu i teraz. Jako rodzic często obserwuje to na przykładzie dzieci – na razie nie moich – napotkanych choćby w sklepie z zabawkami. Już od małego potrafią urządzić rodzicom horror, aby otrzymać to czego zapragnęły pod wpływem reklamy lub presji ze strony kolegów i koleżanek.

My jako ludzie dorośli czasem też wpadamy w takie pułapki. Dajemy się ponieść emocjom i podejmujemy decyzje pod ich wpływem. A tymczasem powinniśmy powoływać się na zdrowy rozsądek i wartości jakie w życiu wyznajemy. Jak zatem to zrobić ?

Kto się nie rozwija stoi w miejscu

Każdy kij ma dwa końce i warto z tego skorzystać. Nie mamy możliwości cofnięcia się 30 lat wstecz i życia w czasach, które wydają nam się pod pewnymi względami łatwiejsze. Mamy za to możliwość rozwijania się i przystosowania do sytuacji w jakiej się znajdujemy.

Znajomość technik komunikacji, różnic między kobietą a mężczyzną czy nawet techniki manipulacji – może nas uchronić przed zgubnym zastosowaniem ich na nas. Trochę to smutne, ale zaczyna nam się wchodzić niemal wszędzie. Spece od reklamy wymyślają niesamowite sposoby, aby produkt utkwił nam w głowach na dłużej, co wzmocnione kolejnym bodźcem reklamowym, sprawi, że ów produkt wyląduje w naszym koszyku sklepowym.

Miejmy świadomość czasu w jakim żyjemy i podchodźmy racjonalnie do działań jakie na co dzień wykonujemy.

Świat się nie zawali

Dzisiaj sobie odpuść. Nie odpowiadaj na pytanie, które ktoś Ci zadaje tonem głosu oczekującym odpowiedzi teraz. Daj sobie czas. Usiądź, posłuchaj siebie, przemyśl argumenty za i przeciw, odpowiedz na pytanie: czy to po drodze z tym w co wierzysz. Jeśli nie podejmiesz pieklącej decyzji tu i teraz nic się nie stanie. Świat nadal będzie prosperował, a Ty obudzisz się rano i będzie to normalny dzień. Niezależnie jaka to dziedzina życia, nie dajmy zagonić się do rogu w którym ktoś każe nam szybko podejmować decyzje. My decydujemy o swoim czasie i my podejmujemy konsekwencje swoich decyzji. Nie zawsze musimy biec w sprincie, czasem warto zdecydować się na maraton.

Bądź czubkiem…

Pewnie, że nie wpisując się w scenariusz biegu szczurów, będziesz traktowany przez większość jako czubek, ale to dobrze o Tobie świadczy. My ludzie jako istoty społeczne, często mamy problem z tym, że opinie o nas traktujemy jako naszą rzeczywistość. Bez względu jak trudną decyzje podejmujesz miej odwagę, aby zrobić to co uważasz za słusznie, a nie to co zrobiłoby 9 na 10 osób z Twojego otoczenia. Kilka razy w życiu przeciwstawiłem się większości idąc w zupełnie innym kierunku – dzisiaj wiem, że to kształtowało moją odwagę i pewność siebie. Podsumowując bądź czubkiem czy tam innym najgorszym – to tylko słowa i obelgi ludzi, którzy Cię oceniają. To ich a nie Twój problem.

nerd-155841
fot. pixabay.com

Najlepsze rozdaj za free…

Pisanie dzisiaj zacząłem od tego, że jakoś „muszę” Cię zaciekawić inaczej znikniesz z mojego bloga. Wcale nie muszę tego robić, a już na pewno nie muszę stosować żadnych sztuczek byś przeczytał tekst do końca. Przez cały czas gdy pisałem towarzyszyło mi wspomnienie z wydarzenia jakie kiedyś miałem szczęście współorganizować, była to wigilia dla osób ubogich i opuszczonych. Totalnie za darmo z potrzeby serca, razem z moim kolegą, jeździliśmy od firmy do firmy prosząc o pieniądze by zorganizować to spotkanie dla ludzi odrzuconych. Nie było łatwo, ale ostatecznie zrobiliśmy to. Miałem taką potrzebę serca, aby dać tym ludziom choć chwilę radości, godności, uwagi i miłości. Nic nie oczekiwałem w zamian. To co stało się gdy spotkałem tych ludzi napełniło mnie niesamowitą radością. Ich wdzięczność, wzruszenie, podziękowania, dotyk, radość – dały mi to czego nie można kupić, ani dostać w transakcji wiązanej. Dałem siebie nie oczekując nic w zamian, a dostałem wszystko co najlepsze. To jest jedno z moich pięknych wspomnień, który ukierunkowało mnie pod kątem działania i dokonywania wyborów.

W tym pędzącym kołowrotku wciąż mamy jakieś oczekiwania, a dzisiaj przyszła do mnie myśl, żeby dawać innym to co najlepsze za darmo. Robiąc to co kochasz, co Cię napędza, co wyznacza Twoje sposoby myślenia – nie oczekuj niczego w zamian. Stwierdzam, że to bardzo czyści myślowe zawiłości i upraszcza wiele spraw w życiu. Dziękuje Ci czytelniku, że poświęciłeś swoje 5 minut na przeczytanie tego tekstu, który piszę bez żadnych oczekiwań. Świetnie, jeśli komuś się spodoba, ale dzisiaj robie to po to, aby dać co mam najlepsze w sobie Wam, którzy dajecie mi swój cenny czas.

Dajmy codziennie z siebie 120% i nie czekajmy na oklaski, a co się dalej stanie nie sposób opisać.

Mówią, że karma wraca – jaka to będzie radość, jak wróci niespodziewanie i zrobi nam w życie radosne wejście smoka ! A jak nie wróci – to nie będzie rozczarowań.

Dobrego dnia ! 🙂

Advertisements

4 Comments Add yours

  1. ateliermysli pisze:

    Przeczytałam w całości i… dziś przy chwili wolnego czasu poszłam do Galerii Dominikańskiej (Wrocław): trochę ubrań, jakieś perfumy, a przy okazji oczywiście księgarnia. I jakież było moje ogromne zadowolenie, że dział poradników zmalał! W końcu. Dział reportażu sensacji zmalał. W końcu zmienia się opinia wydawnictw o czytelnikach.

    Polubione przez 1 osoba

    1. zwyklytata pisze:

      Mam nadzieję, że tak rzeczywiście jest 🙂 Poradniki są w pewnym stopniu potrzebne, ale no bez przesady 🙂 Dziękuję za koment. Mam nadzieję, że Miałaś dobry dzień 🙂

      Lubię to

      1. ateliermysli pisze:

        Dziękuję, mam nadzieję, że Ty także. Dla mnie inspiracją nie musi być dosłownie poradnik, a często – nigdy – nie jest. Działa na mnie dobra biografia, dobra fotografia, dobry wpis na blogu. Dzięki, że piszesz!

        Polubione przez 1 osoba

      2. zwyklytata pisze:

        Dzięki za te słowa! Biografie i blogi mnie również bardzo inspirują. Takie komentarze napędzają:) Do przeczytania 🙂

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s