Szufladą po ryju


Wczoraj długo pisałem i miałem już gotowy całkiem fajny wpis, ale czułem, że lepiej zostawić jego publikację do dzisiaj. Była to dobra decyzja, ponieważ dzisiaj wiem o czym dokładnie chcę pisać.Dzisiejszy temat to szuflada. Szuflada do której wrzucasz: skarpetki, majteczki, koszuleczki, i tym podobne. Dodam tylko, że psychicznie ze mną całkiem dobrze i nie zamierzam opisywać Wam mojej garderoby. O czym zatem będzie mowa – przeczytasz poniżej.

 

Wszystko na swoim miejscu

Człowiek ułożony i skoncentrowany na swoich życiowych celach prawie zawsze żyje w porządku. Ta szafka na dokładnie ułożone buty, kolejna na płaszcze, jeszcze inna na starannie wyselekcjonowane sukienki. Porządek pozwala się odnaleźć i ułatwia nam realizację naszych celów. Człowiek uporządkowany nie traci czasu na poszukiwanie czegoś co zgubił a co właśnie jest mu potrzebne. Nie stresuje się, kiedy trzeba wydobyć z szafy zaświadczenie o odbyciu praktyki studenckiej 10 lat temu. Czuje się lepiej ze sobą, ponieważ wygląda schludnie – na co wpływa fakt, że zawsze przygotowuje się do wyjścia odpowiednio wcześniej.

Podziwiam takich ludzi, ponieważ ja cały czas uczę się porządkowania życia i bardzo często ponoszę na tym polu porażki.

Człowiek zagubiony i nieuporządkowany z reguły żyjący w bałaganie w mojej opinii ma o wiele trudniejszą drogę do realizacji swoich celów o ile wie czego chce.

Dzisiaj, jednak zadaje sobie pytanie:

Jak porządkujemy relacje z innymi ???

 

Ile razy Dostałeś szufladą po twarzy ?

Ile razy zostałeś zaszufladkowany ? Ile razy na podstawie Twojej:

  • wiary
  • poglądów
  • wyglądu
  • koloru skóry
  • umiejętności
  • orientacji seksualnej
  • sytuacji rodzinnej
  • życiowych celów
  • niepowodzeń zawodowych
  • dopisz Swoje…

zostałeś wrzucony w szufladę z kolejnym napisem ? Katol, idiota, pedał, czarnuch, nieudacznik, frajer, brzydal – to tylko nieliczne z określenie jakie pod Twoim adresem kierowali ludzie, którzy w ogóle Cię nie znają. Podejrzewam, że około milion razy w życiu ktoś ocenił Cię niesprawiedliwie.

argument-238529_1920

Ktoś tu trzęsie portkami…

Skąd biorą się u nas takie zachowania ? Jak to się dzieję, że piękna dziewczyna zanim jeszcze wypowie do nas słowo wydaje nam się bardzo miła ? Przypakowany mężczyzna z reguły wydaje nam się agresywny ? I tak dalej ?

Są to normalne reakcje naszego organizmu, który posiada gadzie korzenie i na ich podstawie wzbudza w nas odpowiednie emocje. Jest to świetne narzędzie, które pozwala nam przeżyć wiele tysięcy lat pokazując, że człowiek co rusz może przekraczać swoje granice. W momencie, kiedy rozpoznamy, że sytuacja jest dla nas niegroźna rozluźniamy się i jesteśmy w stanie okazać swoje inne „skarby” takie jak np. poczucie humoru. Tacy po prostu jesteśmy. Nie możemy nie oceniać, ponieważ strach o swoją pozycję w stadzie przejmuje nad nami kontrolę. Jest to naturalne zachowanie w sytuacjach groźnych.

man-1519667_1920

 

Okazuje się, że dla niektórych a może dla większości populacji codzienność jest niesamowicie groźna. Już po pierwszym spotkaniu pracodawca przykleja Ci łatkę. Po pierwszej rozmowie z dziewczyną nie masz u niej szans. Po pierwszym kryzysie w małżeństwie żona mówi o rozwodzie. Po pierwszym nieudanym koncercie Twojego zespołu chcesz zwijać manatki. Jest to spore uproszczenie, ale niestety coraz częściej tak to wygląda.

Ludzie bojący się życia wpadają w ciągły wir ocen. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że prawie zawsze są to oceny negatywne. Podatki za duże, szef nie ten, samochód za słaby, politycy złodziej, bogacze krętacze, i tak dalej. Dzisiaj cały czas wracała do mnie myśl:

Po co marnujesz swoją energię na krytykowanie kogoś lub czegoś ?

Czy krytykowanie jest kreatywne ? Nie sądzę. Lepiej żyć w sposób odmienny do tego, który wzbudza w nas złe emocje. Przeraża Cię bieda – bądź zamożny. Podatki to złodziejstwo ? Dokształć się, aby płacić ich mniej. Dziewczyny lecą tylko na samochody ? Kup Ferrari i przekonaj się czy to prawda. Coś Ci się nie podoba – zacznij działać w kierunku zmiany.

do-it-now-1432945_1280

Wisienka na torcie

Z tych moich wszystkich wynaturzeń będzie może jedno sensowne zdanie, które komuś wpadnie w oko. Jeśli tak będzie – będę szczęśliwy. Na koniec dnia wpadła mi do głowy jedna myśl:

Dotrzymuj słowa

Jaki to ma związek z ciągłym ocenianiem i strachliwym krytykowaniem wszystkiego wokół ? A no taki, że Ci, którzy ocenili Cię na podstawie tego co powiedziałeś i uznali Cię za szalonego będą mieli pełne majtki, gdy Twoje zapowiedzi staną się rzeczywistością. Dotrzymuj słowa szczególnie sobie.

Pamiętajcie zarobie milion w ciągu najbliższych 10 lat i chce zobaczyć miny tych, którzy mają mnie za idotę:)

children-593313_1920

 

(Zdjęcia pochodzą ze strony pixabay.com i zosały użyte na podstawie licencji  Creative Commons CC0)

 

 

Advertisements

11 Comments Add yours

  1. Witam, co do szuflady, pełna zgoda, jednak mam i inne odczucia ze swojej strony. Może i inni szufladkują mnie na różne strony, jednak ja staram się mieć dwie przegródki i oceniać ludzi po tym co i jak robia. Albo dobrze albo źle. Kiedyś usłyszałem że świat nie jest czarno biały. Nie jest, ale zachowanie ludzi już tak 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. zwyklytata pisze:

      Ostatnie dwa zdania zapisuję sobie w notatniku. Wartościowe treści. Dziękuję za komentarz.Pozdrawiam

      Lubię to

  2. Jola pisze:

    Piękny tekst:-) takie życie a ty potrafisz to wszystko tak ładnie ułożyć w szufladzie 🙂 dziękuję za mile spędzony wieczór nad lekturą twojego tekstu 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. zwyklytata pisze:

      Dziękuję za te słowa. To bardzo mobilizujące.:)

      Lubię to

  3. Jola pisze:

    Dlaczego tutaj taka cisza ? Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. zwyklytata pisze:

      Jola rzeczywiście ostatnio dosyć cicho co wynika z niesamowicie ciężkiego okresu ojcowskiego u mnie. Fizycznie nie byłem w stanie usiąść do pisania na spokojnie. Dzisiaj piszę, więc mam nadzieję, że się trochę ożywi. Dziękuję za pytanie i pozdrawiam.:)

      Polubione przez 1 osoba

      1. Jola pisze:

        Cieszę się że cię w jakiś sposób zmobilizowałam 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      2. zwyklytata pisze:

        Ciesze się, że ktoś chce tu coś przeczytać:)

        Lubię to

      3. Jola pisze:

        Jak coś jest warte czytania to i czytelnicy się znajdą 🙂

        Lubię to

  4. Kiki pisze:

    Wpadanie w wir ocen i obawę przed tym Regina Brett dobrze skomentowała jako lęk przed wszystkim czyli przed życiem. Rozwiązanie: Jeśli nie wiesz co dalej po prostu zrób następny właściwy krok. Polecam jej książkę Bóg nigdy nie mruga.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. zwyklytata pisze:

      Już kolejna osoba poleca ten tytuł, w wolnej chwili sprawdzę:)

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s