Normalny wariat


Mowa o papieżu Franciszku, który jest z nami podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Moje serce „prawaka” patrząc na tego człowieka zaczyna bić inaczej, jakby bardziej miarowo.

Wielka niepewność

Z pewnoscią nasi politycy mają swoje oczekiwania co do postawy głowy Kościoła Katolickiego, ale nie śpią spokojnie bo Papa niejeden raz już zaskoczył opinie publiczną ucierając nosa tym, którzy szukają łatwych, korzystnych dla siebie rozwiązań. Papież przyjeżdża do kraju podzielonego po niedawnej zmianie władzy. Kraju w którym jak flaki z olejem powtarza się słowo demokracja a obydwie strony sporu rzekomo ową reprezentują. Terroryzm szaleje za naszymi zachodnimi granicami a my przyjmujemy Franciszka, który twardo powtarza: Nie zostawiajcie biednych ludzi samych sobie. Ludzie uciekający przed głodem i wojną powinni znaleźć schronienie w waszych domach.

Co na to „nasi” ?

Zarówno”prawaki” jak i „lewaki” po tej wizycie będą szeroko komentować słowa Papieża czerpiąc przy tym korzyści dla swoich politycznych rozgrywek. Ja zadaje dziś pytanie: Jak Ty się czujesz z postawą i słowami papieża Franciszka ? Czy ta wizyta zmieni choć o milimetr twoja optykę pojmowania rzeczywistości?  Pytam każdego niezależnie od wiary czy poglądów.

Fascynacja 

Ja jako mąż i ojciec rodziny jestem zafascynowany prostą , pełną wiary postawą Franciszka. Myślę, że podobnie fascynował ludzi Jezus. Nie robił nic pod publiczkę, nie bał się mówić bolesnej prawdy, szokował miłosierdziem. Pytania zadane przez Franciszka wywołują u mnie refleksje, mimo, że wcześniej miałem na nie jasne odpowiedzi. Widzę, źe ten świadek Chrystusa nie przyjechał do pobożnych „świętych” katoli a do wszystkich ludzi niezależnie od tego w co wierzą i kogo popierają w wyborach.

Dwie opcje

Mamy dwie możliwości: otworzenia się na naukę miłości w naszych małych sprawach lub też olania całkowicie tej wizyty,twierdząc, że ona i tak nic nie zmieni. Wszyscy wiemy, że elity zaczną sobie Franciszkiem gębę wycierać, zaraz po jego wyjeździe – po co więc elitami się przejmować. Zacznijmy od siebie. Mamy siebie za niesamowicie biegłych w miłosierdziu a tu prosty kochajacy człowiek przyprawia nas o kołatanie serca. Dla mnie ta wizyta jest wielkim darem i pokazuje mi jak swoją uczciwą normalną postawą można kochać drugiego człowieka – niezależnie od jego wiary, pochodzenia czy statusu majątkowego.Dziękuję Ci Franciszku.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s